Melancholia sukuba

Melancholia sukuba - Richelle Mead Sukub co to jest? To istota nadprzyrodzona, kusicielka dusz, która zabiera energię życiową swoim ofiarom, seksowna kochanka, pożądana przez wszystkich mężczyzn. Georgina Kincad jest właśnie taką istotą, zaprzedała duszę diabłu by uratować swojego ukochanego od śmierci i stała się nieśmiertelnym sukubem. „Melancholia sukuba ” to pierwsza część o przygodach naszej bohaterki. Wydawca śmiało nawet napisał, że jest to „Dziennik Bridget Jones” ale paranormal. Bardzo pozytywnie podchodziłam do tej książki, początek był bardzo obiecujący i na tym się skończyło... Tak więc na przedmieściach miasta mieszka sukub wraz ze swoją kotką Aubrey, ma za przyjaciół demony, diabły, anioły. Georgina jest wspaniałą postacią, uwielbia tańczyć,ma cięty język, pracuje w księgarni, czyta książki zwłaszcza jednego autora Setha Mortensena, ma wielkie powodzenie u mężczyzn, jednak nigdy nie wiąże się z nikim ze względu na swoją profesję. W jej mieście zostaje zabity podrzędny demon, po nim następuje seria ataków na jeszcze kilku innych. Nie długo Kincaid zostaje też ofiarą. Georgina i jej przyjaciele muszą szybko dowiedzieć się kto za tym stoi i czemu to robi. Wątek kryminalny jak dla mnie jest na podrzędnym tle. Autorka bardziej skupiła się na życiu głównej bohaterki, powiem szczerze, że mimo że był trójkąt miłosny między nią pisarzem a przystojnym nieznajomym to nie bardzo mi ta książka szła. Nudziła mnie, zero akcji, kilka poszlak i na tym koniec. Wielkie rozczarowanie. Spodziewałam się czegoś zupełnie odmiennego. Szkoda. Jednak ciekawią mnie dalsze losy sukuba... Polecam mniej wymagającym fanom fantastyki, jak dla mnie 6/10.