Prawdziwe morderstwa

Prawdziwe morderstwa - Charlaine Harris "Prawdziwe Morderstwa"to kolejna powieść znanej pisarki z serii o Sookie, Charlaine Harris, nie będę ukrywać mojej ulubionej. Gdy pojawiła się w zapowiedziach, przyznam szczerze, że nie mogłam się doczekać aż dostanę ją w swoje łapki :) Pełna ciekawości zabrałam się do czytania. Aurora Teagarden jest dwudziestoośmioletnią kobietą - bibliotekarką, miłą, kulturalną osobą w wielkich okrągłych okularach :) która ma nietypowe hobby - mianowicie należy do klubu Prawdziwe Morderstwa. Uczestnicy opowiadają na nich stare, sprzed kilku lat znane zbrodnie. Właśnie na takie spotkanie wybierała się nasza bohaterka, która miała przedstawiać i omawiać wybraną przez siebie zagadkę. Jednak na nieszczęście "Roe"(jak potocznie na nią mówią) znalazła ciało zamordowanej koleżanki z klubu. Co gorsze kolejnego dnia ktoś wysyła jej nadziewane, zatrute czekoladki, miastem wstrząsa tajemnicza nawa morderstw łudząco podobnych do omawianych na spotkaniach klubu. Główne podejrzenia padają na uczestników, ktoś zrzuca na wszystkich winę. Czu Aurora rozwiąże zagadkę? Kto jeszcze zginie? Kto stoi za tym wszystkim? Roe jest przeciętnie przedstawioną bohaterką, jeśli mogę to powiedzieć, to jest nijaka. Jednak nie przeszkadzało mi to w szybkim pochłanianiu lektury. Książka leci szybko do przodu, nie nudzimy się ani na moment. Akcja rozkręca się z minuty na minutę, dlatego czas poświęcony jej nie można nazwać zmarnowanym. Zaskakujące zakończenie, a wątek poboczny a podwójnych randkach naszej bohaterki dodają lekkiej pikanterii powieści. Z niecierpliwością wyczekuje na część drugą. Polecam bardzo gorąco.